﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kujawski Blog&#187; danielkaszubowski</title>
	<atom:link href="http://blogi.portalkujawski.pl/author/danielkaszubowski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.portalkujawski.pl</link>
	<description>Miejsce dyskusji o regionie</description>
	<lastBuildDate>Sun, 09 Aug 2020 15:06:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Wojna domowa w grodzie nad Brdą?</title>
		<link>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2017/wojna-domowa-w-grodzie-nad-brda/</link>
		<comments>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2017/wojna-domowa-w-grodzie-nad-brda/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Apr 2017 12:03:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>danielkaszubowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infrastruktura]]></category>
		<category><![CDATA[Lokalna polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Metropolia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.portalkujawski.pl/?p=2589</guid>
		<description><![CDATA[Czy w Bydgoszczy mamy do czynienia ze swego rodzaju „wojną domową”? Takie wrażenie możemy odnieść, jeżeli spojrzymy na to co dzieje się w bydgoskiej komunikacji publicznej od jakiegoś czasu. Impulsem do jej wybuchu był wypadek z udziałem autobusu PKS Bydgoszcz oraz jednego z tramwajów, do jakiego doszło na skrzyżowaniu pod Trasą Uniwersytecką (Jagiellońska-Ogińskiego). Przypominając, motorniczy &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2017/wojna-domowa-w-grodzie-nad-brda/">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2017/04/DSC00581.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2590" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2017/04/DSC00581-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><strong><em>Czy w Bydgoszczy mamy do czynienia ze swego rodzaju „wojną domową”? Takie wrażenie możemy odnieść, jeżeli spojrzymy na to co dzieje się w bydgoskiej komunikacji publicznej od jakiegoś czasu. Impulsem do jej wybuchu był wypadek z udziałem autobusu PKS Bydgoszcz oraz jednego z tramwajów, do jakiego doszło na skrzyżowaniu pod Trasą Uniwersytecką (Jagiellońska-Ogińskiego). Przypominając, motorniczy tramwaju zignorował sygnał zabraniający mu wjazdu na skrzyżowanie i uderzył w prawidłowo jadący autobus PKS.</em></strong><span id="more-2589"></span></p>
<p>Organizator transportu miejskiego – ZDMiKP, od razu wytoczył ciężkie działa i pokazał nagranie z kamery ITS, an którym widać, jaki sygnał w momencie wjazdu tramwaju i autobusu na skrzyżowanie, miał motorniczy. I to od tego momentu możemy mówić o konflikcie. Czemu? Motorniczy bowiem, i nie tylko oni, nie od dziś zgłaszają do ZDMiKP problemy z funkcjonowaniem ITS (system ITS to nie tylko kamery monitoringu, ale i sterowanie sygnalizacją świetlną). Problemy były związane przede wszystkim z włączeniem do systemu nowo-wybudowanej linii tramwajowej do Fordonu. Długie oczekiwanie na przejazd, krótkie cykle uniemożliwiające sprawne poruszanie się, brak reakcji na podawanie sygnału z tramwajów o konieczności przejazdu. To były pierwsze zarzuty. Swoje do powiedzenia mieli oczywiście i piesi jak i kierowcy. Niestety, ZDMiKP cały czas uważa, że wszystko jest w porządku i regularnie ignoruje sygnały. Na swoim profilu na portalu facebook ograniczył także do minimum możliwość komunikacji, stawiając jednocześnie na najłatwiejszą do zignorowania formę kontaktu: email.</p>
<p>Motorniczy rozpoczęli więc nieoficjalny strajk. Przestrzegają skrupulatnie sygnałów świetlnych, które są efektem działania ITS. Jaki mamy efekt? Niedawno, wkurzeni oczekiwaniem na przejazd tramwaju przez r. Toruńskie, pasażerowie tramwaju opuścili go na środku ronda i z naruszeniem przepisów, przeszli na najbliższy przystanek. Na r. Fordońskim tramwaje regularnie stoją na środku ronda. W Internecie krąży coraz więcej filmików pokazujących funkcjonowanie sygnalizacji dla tramwajów.</p>
<p>Skutkiem przestrzegania przepisów i odpowiedniej reakcji na sygnały jest więc rosnąca liczba opóźnień i nerwów wśród pasażerów. Są także dalsze groźby ze strony organizatora transportu, związane z niewywiązywaniem się motorniczych z realizacji rozkładów jazdy. Oczywiście w całej tej sytuacji nadal nie mamy pochylenia się ze strony ZDMiKP nad problemem, który był zgłaszany nie od dziś. Dziś mamy jedynie efekty zaniedbań i ignorowania zgłoszeń ze strony ZDMiKP. I niestety, ZDMiKP nie idzie tutaj obronić. Czemu? Zanim otwarto linię tramwajową do Fordonu, Zarząd organizował szereg konsultacji. Tak samo i po otwarciu linii zbierał opinię. A raczej mówił, że to robi, bowiem wielokrotnie zdarzało się, że bydgoscy drogowcy ignorowali prośby całych osiedli, a nawet zakładów pracy. Do dziś nie wprowadzono wielu korekt. Nie poprawiono wielu chodników lub nie zamontowano szeregu wiat przystankowych. Dosyć znamiennym było zignorowanie prośby o skorygowanie kursów po godzinie 22 z przystanku Rejewskiego –Auchan. Nie pomogło zebranie podpisów kilkuset pracowników tego marketu, aby dostosować rozkład jazdy do godzin otwarcia/zamknięcia sklepu tak, aby umożliwić im dojazd na czas do pracy i możliwość sprawnego powrotu po jej zakończeniu. Negatywne skutki odczuwają też klienci tego, oraz okolicznych sklepów, którzy mają mocno utrudniony dojazd do tego Centrum Handlowego.</p>
<p>Podobne problemy dotyczą też pracujących na terenie byłego Zachemu i BPPT. Ostatnie remonty dróg skutecznie sparaliżowały komunikację w tym rejonie. Kilometrowe korki, nakładające się remonty i brak ułatwień dla komunikacji skutkowały wieloma obelgami kierowanymi w stronę ZDMiKP. Również puszczanie do obsługi tego rejonu krótkich autobusów w godzinach rozpoczęcia/zakończenia pracy robi swoje. Wielu pracowników woli chodzić pieszo lub zainwestować w auto, zamiast męczyć się przyklejonym do drzwi autobusu.</p>
<p>Przypadków i sytuacji, w których ZDMiKP nie wywiązuje się ze swoich zadań lub ignoruje prośby mieszkańców można by mnożyć. Część z nich punktuje Robert Reimus na swoim blogu – <a href="https://www.facebook.com/zyciemiastoswiat/?fref=ts">Życie Miasto Świat</a>. Pozytywnym aspektem jego działania jest to, że w kilku przypadkach bydgoscy drogowcy rzeczywiście reagują. Szkoda jednak, że wpierw trzeba zorganizować swego rodzaju kampanię, bo nikt z ZDMiKP tych błędów sam nie zauważa. A przecież mają chociażby ten sam monitoring, jakiego używają do pokazywania błędów ze strony motorniczych…</p>
<p>Konfliktem na terenie miasta niespecjalnie zainteresowane są także władze miejskie z Prezydentem Bruskim na czele. Świadczyć o tym może fakt, że od długiego czasu ZDMiKP nie ma swojego dyrektora, a jedynie osobę pełniącą jego obowiązki. Zdaje się więc, że każdy, kto zaproponuje zrobienie porządku u bydgoskich drogowców, ma szansę na znaczniejsze poparcie w wyborach, które zbliżają się wielkimi krokami. Kto wie, czy nie większymi, jakie wykonują obecne władze w kierunku poprawy swojego wizerunku i sposobu działania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2017/wojna-domowa-w-grodzie-nad-brda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ile można ugrać szantażem?</title>
		<link>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/ile-mozna-ugrac-szantazem/</link>
		<comments>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/ile-mozna-ugrac-szantazem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Aug 2016 09:42:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>danielkaszubowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lokalna polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.portalkujawski.pl/?p=2530</guid>
		<description><![CDATA[Na wczorajszej sesji sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego, padł hasło – albo zmiana nazwy i 5 milionów złotych od Torunia, albo lotnisko w Białych Błotach musi na koniec roku ogłosić upadłość. Słowa te, jak relacjonuje Portal Kujawski, padły z ust marszałka Piotra Całbeckiego. Oczywiście od jakiegoś czasu – tzn. , że nazwa portu lotniczego jest konieczna, wypowiada &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/ile-mozna-ugrac-szantazem/">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na wczorajszej sesji sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego, padł hasło – albo zmiana nazwy i 5 milionów złotych od Torunia, albo lotnisko w Białych Błotach musi na koniec roku ogłosić upadłość. Słowa te, jak relacjonuje Portal Kujawski, padły z ust marszałka Piotra Całbeckiego. Oczywiście od jakiegoś czasu – tzn. , że nazwa portu lotniczego jest konieczna, wypowiada się także prezes spółki PLB. Wszystko to od, zdaje się kilku miesięcy, tworzy negatywną atmosferę kolejnego sporu wokół podbydgoskiego lotniska, które jest jedynym w regionie, które obsługuje regularne loty.<span id="more-2530"></span></p>
<p>A sprawa ze zmianą nazwy nie jest tematem przecież nowym. Wybuchła kilka lat temu, odświeżono sprawę Take kilka miesięcy temu. Oczywiście wtedy jeszcze nie było szantażu „likwidacji PLB”, a raczej upadłości spółki. Była jedynie mowa o znalezieniu dodatkowych środków na konieczne inwestycje. Skąd więc ta nagła zmiana? Może ze względu na opór drugiego pod względem wielkości udziałowca PLB – czyli miasta Bydgoszcz? Władze miejskie nie ukrywają, że dodawanie do nazwy Portu Lotniczego Bydgoszcz członu Toruń (oddalonej o około 40 kilometrów na wschód drugiej „stolicy” województwa”), nie podoba im się.</p>
<p>Na dzień dzisiejszy największym i z reguły dyktującym warunki akcjonariuszem PLB jest samorząd wojewódzki (ponad 70% akcji). Drugim, choć prawie nie mającym nic do powiedzenie jest były właściciel lotniska – Bydgoszcz (ponad 22% akcji). Trzecim ważniejszym akcjonariuszem jest P.P. Porty Lotnicze (niecałe 6% akcji). Na dzień dzisiejszy, wkład Torunia w PLB to 0,04% udziału w kapitale o wartości 40 950 złotych. Dla porównania, wartość udziałów bydgoskich to 21 443 220 PLN. Toruń ma więc, zgodnie z dzisiejszymi propozycjami, dostać człon nazwy za 5 milionów złotych. Czyli mniej jak jedną czwartą udziałów drugiego udziałowca spółki. Jednak to nie jest bodaj największy problem podbydgoskiego lotniska. Problemów jest więcej.</p>
<p>Tereny lotniska użytkowane są nie tylko przez port lotniczy, ale i wojsko – z pasa startowego korzystają Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 oraz maszyny obsługujące centrum NATO. Spór o opłaty z tym związane ciągnie się od co najmniej 6 lat. I ani samorząd wojewódzki, ani prezesi spółki PLB nie są w stanie tej kwestii rozwiązać. A przecież rzecz idzie o miliony. Według władz lotniska chodzi o 5-7 milionów złotych rocznie. Czyli o kwotę, która ma niby spółkę przed upadłością w grudniu uratować. Czy więc sprawa ta nie powinna zostać sprawdzona przez odpowiednie organy? W końcu brak tych środków naraża Port Lotniczy Bydgoszcz na poważne problemy finansowe. Na dzień dzisiejszy nie pomogły nawet próby hałaśliwego działania ze strony Posła Skuteckiego, który wysłał interpelację do ministra Macierewicza.</p>
<p>W obliczu wojewódzkiego szantażu, ciekawym pozostaje także możliwość reakcji ze strony władz Bydgoszczy – czyli miasta, które jest najbliżej lotniska i które najwięcej dzięki niemu zyskuje. Bez konieczności zmiany nazwy Portu i wszystkich związanych z tym formalności, liczbę swoich udziałów może przecież także zwiększyć gród nad Brdą. Kwota 5 milionów złotych nie jest na tyle poważna dla budżetu miejskiego, aby miasto nie było w stanie tej kwoty wydać. Tym bardziej, że już kolejny rok partycypuje w pozyskiwaniu przewoźników obsługujących PLB. Z kasy miejskiej finansowano loty do Krakowa, a teraz i do Rzymu. I jedno i drugie połączenie kosztowało samorząd miejski kilka milionów złotych. Zaoferowanie przez Bydgoszcz podobnej możliwości zwiększenia swoich udziałów mogłoby dać odpór ultimatum stawianym przez marszałka Całbeckiego.</p>
<p>Innym krokiem mogłoby być także zwiększenie liczby akcji i próba sprzedaży ich na rynku. Takie działania są przecież wykonywane. Ba, zanim pakiet większościowy nabyło województwo, PLB należał do prywatnego inwestora. Niestety nie był to zbyt szczęśliwy okres dla lotniska, ale pokazał, że są chętni na tego typu akcje. Otwartym pytaniem pozostaje więc, czemu władze lotniska upierają się jedynie przy tym jednym rozwiązaniu? Czemu swojego finału nadal nie może znaleźć spór z MON o zaległości związane z korzystaniem z pasa startowego?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/ile-mozna-ugrac-szantazem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dekomunizacja czy &#8220;dekomunizacja&#8221;?</title>
		<link>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/dekomunizacja-czy-dekomunizacja/</link>
		<comments>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/dekomunizacja-czy-dekomunizacja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Aug 2016 13:21:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>danielkaszubowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Lokalna polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.portalkujawski.pl/?p=2515</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Za sprawą działań IPN i Rządu, polskie miasta i wsie mają rok na zmianę patronów ulic, pomników i miejsc, które mogą gloryfikować komunizm. I choć na pierwszy rzut oka pomysł może wydawać się sensowny – w końcu zarówno nazizm jak i bolszewicka wersja komunizmu kosztowała Polskę wiele istnień, to gdy jednak przyjrzymy się sprawie &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/dekomunizacja-czy-dekomunizacja/">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSCN1260.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2518" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSCN1260-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a>Za sprawą działań IPN i Rządu, polskie miasta i wsie mają rok na zmianę patronów ulic, pomników i miejsc, które mogą gloryfikować komunizm. I choć na pierwszy rzut oka pomysł może wydawać się sensowny – w końcu zarówno nazizm jak i bolszewicka wersja komunizmu kosztowała Polskę wiele istnień, to gdy jednak przyjrzymy się sprawie bliżej, sprawa tak sensownie już nie wygląda. Przepisy, które wymuszają dokonywanie zmian stają się już niejednokrotnie polem do nadużyć. Przykładem jest Krasnystaw, gdzie w ramach dekomunizacji planowano zmienić nazwę ulicy Okrzei, na Jana Pawła II. I nie byłoby problemu, gdyby Okrzeja był stalinowskim zbrodniarzem i agentem NKWD. Jak na złość (dla części pseudo-politykierów) Okrzeja był niepodległościowym działaczem, który PRL nawet na oczy nie widział. Został stracony w 1905 roku. Nie dość więc, że z PRL i bolszewikami nie miał nic wspólnego, to jeszcze nawet nie dożył wolnej Polski,  o którą przecież na co dzień walczył. I takich absurdalnych sytuacji jest niestety coraz więcej.<span id="more-2515"></span></p>
<p>W Pile władze miejskie poddają pod dyskusję dekomunizację ulic tak znanych „komunistycznych zbrodniarzy” jak Limanowski czy Komuny Paryskiej. Czyli znowu – osób i wydarzeń kompletnie z totalitarną (bolszewicką) wersją komunizmu nie mających nic wspólnego. Dyskusyjna jest także Armia Ludowa (w Polsce takowej nie było, było Wojsko Polskie, któremu nadawano przydomek „ludowe”), 1 maja (święto ustanowione ku pamięci strajku robotniczego w Chicago), postać Marcina Kasprzaka (zmarł w 1905 roku, był związany z II Proletariatem) i (Znowu) Stefana Okrzei. Okazuje się więc, że ta cała dekomunizacja, to raczej „Dekomunizacja”, a coraz częściej po prostu ideologiczna i polityczna czystka, która nie ma zbyt wiele wspólnego z racjonalnym działaniem. W tej kwestii najwięcej uczyniono w latach ’90, kiedy to z polskiej przestrzeni wyeliminowano Dzierżyńskiego, Lenina itd.</p>
<p>I niestety absurdy dekomunizacyjne nie omijają także Bydgoszczy – wczoraj odbył się spotkanie ws. dekomunizacji kilku fordońskich ulic. Patronatu chce się pozbawić m.in. dwóch zasłużonych mieszkańców miasta – Romana Chłodzińskiego i Stanisława Lehmana.</p>
<p>Cytując ze strony miejskiej (Bydgoska aleja zasłużonych na portalu Bydgoszcz.pl):</p>
<p>„<strong>Roman CHŁODZIŃSKI</strong> (3.10.1909 w Łodzi – 8.03.1979 w Bydgoszczy)<br />
Dziennikarz. Więzień obozów koncentracyjnych. Od 1958 r. w Bydgoszczy. Redaktor naczelny rozgłośni Polskiego Radia. Sprawozdawca sportowy i autor sportowej „zgaduj – zgaduli”. Wieloletni prezes Zarządu Okręgu Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, oraz Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich”</p>
<p>„<strong>Stanisław LEHMANN</strong> (9.04.1904 w Mogilnie – 14.10.1956 w Bydgoszczy)<br />
Od 1924 r. w Bydgoszczy. Pracownik kancelarii adwokackich. Działacz robotniczy i sportowy. Założyciel Robotniczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Po II wojnie światowej przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej. Współzałożyciel K.S. „Zryw” i Wojewódzkiej Rady Wychowania Fizycznego.<br />
Patron ulicy na osiedlu Przylesie w Fordonie.”</p>
<p>Okazuje się więc, że rzeczywiście – byli to kolejni „zbrodniarze”, którym pamięć się nie należy. Byli bowiem powiązani z władzami PRL, a to już wystarczająco. Co ciekawe, z mapy miasta zniknąć ma też m.in. ul. Przodowników Pracy czy Jar Czynu Społecznego – kolejni zbrodniarze. Powyższe przypadki dają nam kolejne argumenty pokazujące, że „dekomunizacja” ma niewiele wspólnego z sensownym działaniem. Wracając do wczorajszego spotkania w Fordonie, ciekawą kwestią jest fakt, że IPN ma już propozycje nowych patronatów. Niestety jednak dla nas, nie chce się nimi z nami podzielić. Czyli coś na zasadzie „wiem, ale nie powiem”. Co gorsza, w całej tej sytuacji nie możliwości sensownego wybrnięcia z sytuacji. Bo jeżeli nazw nie zmienimy my, zmieni to za nas wojewoda.</p>
<p>Otwartym więc jest pytanie, czy bydgoskie ulice takie jak Daszyńskiego, Okrzei czy Gwardzistów, Komuny Paryskiej, Emilii Gierczak czeka podobny los? W Fordonie jest przecież także ulica ppłk. Tałdykina. A przecież czekają tak czyści patroni, jak Brygada Świętokrzyska (kolaborująca z nazistami) czy Zygmunta Szendzielarza (którego oddział dokonywał czystek etnicznych na kresach). Niestety, IPN nie potrafi do dziś dokończyć śledztw ws. „niegodnych zachowań” niektórych Wyklętych. Efektem tego są protesty ws. nadawania ich patronatu dla ulic i obiektów na Podlasiu – czyli wśród ludzi, którzy doświadczyli ich działań . Ironicznie można też zapytać, co z ulicą Dworcowa? Przecież taka osoba istniała i była radzieckim pisarzem i działaczem politycznym… <img src='http://blogi.portalkujawski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Plusem całej tej „dekomunizacji” jest jednak to, że przy okazji awantur wiele ludzi ma szansę zapoznać się z życiorysem dotychczasowych i proponowanych patronów ulic. Działania te są więc w swej karykaturalnej formie, publiczną lekcją historii Polski, która przecież nie była czarno-biała. Nie każdy działacz i człowiek z okresu PRL był bohaterem lub zdrajcą. To samo tyczy się także czasów wcześniejszych i późniejszych. Problemem jest jednak pozbawiona politycznej ideologii analiza problemu i życiorysów. Efektem tego jest m.in. patronat dla jednego z mostów na trasie W-Z dla płk. Ryszarda Kuklińskiego, który współpracował z obcym wywiadem i przekazywał mu tajne dokumenty (m.in. dzięki temu Bydgoszcz była na mapie miejsc do zniszczenia przy pomocy broni jądrowej NATO).</p>
<p>Jeżeli już jednak musimy zmieniać nazwy ulic w bydgoskim Fordonie, to na czyje? Na spotkaniu w XV LO padło już kilka propozycji. Niestety, nie podzielam opinii Pana Szatkowskiego, że należy upamiętniać Przemysła II – zamordowanego króla Polski. Z projektantami Nowego Fordonu może być „dekomunizacyjny” problem. Podobnie też mojego entuzjazmu nie budzą proponowane nazwy ulic dla os. Eskulapa, które administracyjnie przynależą obecnie do os. Leśnego. Może właśnie dlatego, że os. Eskulapa obecnie jest podzielone na część, która jest połączona z Nowym Fordonem i część, która nie ma z nim zbyt wiele wspólnego (czyli właśnie w okolicy planowanych ulic przy ul. Zamczysko). Uważam, że nazwy tych ulic bardziej by pasowały do rejonu nadwiślańskiego i Starego Fordonu/Brdyujścia.</p>
<p>Oczywiście, żeby nie było iż jedynie narzekam, miałbym kilka swoich propozycji związanych mniej lub bardziej z miastem i regionem. Propozycję wraz z krótkimi informacjami przedstawiam poniżej:</p>
<p>1)      Julian Lange (swoją drogą najlepsza propozycja dla zmiany nazwy ulicy Oskara Langego) –Powstaniec Wielkopolski, organizator Straży Ludowej na terenach objętych Powstaniem, brał udział w negocjacjach z Niemcami. Uczestnik III Powstania Śląskiego, przy drugim z nich pomagał w organizacji i zaopatrzeniu.</p>
<p>2)      Major Napoleon Koczorowski &#8211; podczas Powstania Wielkopolskiego (1918-19) powołany na dowódcę III okręgu wojskowego obejmującego ówczesne powiaty Wyrzysk, Bydgoszcz, Szubin, Inowrocław, Strzelno, Mogilno, Żnin i Wągrowiec.</p>
<p>3)      Paweł Cyms – w trakcie Powstania Wielkopolskiego zdobył Mogilno, Trzemeszno, Kruszwicę i Inowrocław. To dzięki niemu zdobyto niemiecką część Kujaw (bez naszego miasta), których Bydgoszcz jest częścią.  Także uczestniczył w Powstaniach Śląskich. Działał w AK.</p>
<p>4)      Bernard Mroziński (tablica ku jego pamięci wisi przy ul. Gdańskiej) – harcerz, członek Związki Walki Zbrojnej, Armii Krajowej i Szarych Szeregów</p>
<p>5)      Irena Sendlerowa – działaczka społeczna i charytatywna, w trakcie II Wojny Światowej uratowała tysiące żydowskich dzieci. Działała w Żegocie i uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim. Sprawiedliwa Wśród Narodów Świata.</p>
<p>6)      Henryk Baron – działacz niepodległościowy, bojowiec PPS, stracony na stoku warszawskiej Cytadeli za działalność skierowaną przeciw caratowi</p>
<p>7)      Rewolucja 1905 roku – ostatni zryw przeciwko zaborcom przed wybuchem I Wojny Światowej. W jej wyniku przywrócono możliwość posługiwania się językiem polskim na terenie zaboru rosyjskiego, zezwolono na tworzenie polskich organizacji społecznych i kulturalnych. Wprowadzono także tolerancję religijną. Swoim zasięgiem objęła zabór rosyjski i austriacki.</p>
<p>8)      Kosynierzy Gdyńscy – ochotnicy (robotnicy stoczniowi i nie tylko) z terenu Trójmiasta, którzy walczyli w trakcie wojny obronnej 1939 roku w rejonie Gdyni</p>
<p>9)      Jan Kiesselhuth – zasadźca i pierwszy wójt Bydgoszczy po nadaniu praw miejskich</p>
<p>10)   Konrad (nieznany z nazwiska) – wraz z Janem był pierwszym zasadźcą i wójtem Bydgoszczy</p>
<p>11)   Ofiary nazizmu – tu chyba nie trzeba tłumaczyć, ale trzeba przyznać, że są to osoby warte naszej pamięci</p>
<p>12)   Władysław Opolczyk – ulokował miasto Fordon na prawie chełmińskim (później, na prawie magdeburskim, to samo zrobił Władysław Jagiełło)</p>
<p>13)   Napoleon Bonaparte – odpoczywał w trakcie swojej kampanii nieopodal Fordonu i Bydgoszczy, dzięki jego kampaniom oba ówczesne miasta znalazły się w granicach Księstwa Warszawskiego</p>
<p>14)   Włocławek – jedno z większych i ważniejszych miast na Kujawach</p>
<p>15)  Wacław Wawrzyniak – burmistrz Fordonu rozstrzelany po wkroczeniu wojsk III Rzeszy do miasta, powstaniec Wielkopolski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/dekomunizacja-czy-dekomunizacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A cóż to za rocznica?</title>
		<link>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/a-coz-to-za-rocznica/</link>
		<comments>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/a-coz-to-za-rocznica/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Aug 2016 19:15:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>danielkaszubowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.portalkujawski.pl/?p=2506</guid>
		<description><![CDATA[Na wstępie krótki quiz dla mieszkańców Bydgoszczy, który stanowił będzie wprowadzenie do dalszej treści. Co celebrujemy 20 stycznia? Co wydarzyło się w marcu 1981 roku? Co to jest krwawa niedziela? Kiedy rozpoczęto mordy w Dolinie Śmierci (choćby miesiąc)? I wreszcie – co upamiętnia się 27 grudnia? Jeżeli nie potrafisz udzielić odpowiedzi na przynajmniej połowę pytań, &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/a-coz-to-za-rocznica/">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSC00104.jpg"><img class="size-medium wp-image-2507 aligncenter" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSC00104-e1470078151390-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
<p>Na wstępie krótki quiz dla mieszkańców Bydgoszczy, który stanowił będzie wprowadzenie do dalszej treści. Co celebrujemy 20 stycznia? Co wydarzyło się w marcu 1981 roku? Co to jest krwawa niedziela? Kiedy rozpoczęto mordy w Dolinie Śmierci (choćby miesiąc)? I wreszcie – co upamiętnia się 27 grudnia?<span id="more-2506"></span></p>
<p>Jeżeli nie potrafisz udzielić odpowiedzi na przynajmniej połowę pytań, to źle o Tobie świadczy z punktu widzenia patriotyzmu. I to nie tylko tego lokalnego. Odpowiadając na zadane wyżej pytania: 20 stycznia (1920 roku) Bydgoszcz została przyłączona na mocy Traktatu Wersalskiego do Polski wraz z całymi Kujawami, Wielkopolską i częścią Pomorza. Krwawą niedzielą (wydarzenia z 3-4 września 1939 roku) określa się niemiecką dywersję oraz jej tłumienie na terenie Bydgoszczy w trakcie wojny obronnej z 1939 roku. Bydgoski marzec, bo z tym związany jest marzec 1981 roku, to nic innego jak pobicie działaczy NSZZ Solidarność na sesji Wojewódzkiej Rady  Narodowej i protesty z tym związane. Mordy w Dolinie Śmierci (będące po części odwetem za „krwawą niedzielę”) rozpoczęły się w październiku (dokładniej od 10 października) 1939 roku (trwały do ok. 26 listopada 1939 roku).  27 grudnia upamiętnia się natomiast wybuch jednego z Powstań Wielkopolskich (z lat 1918-1919r., bo co może być szokiem, Powstań Wielkopolskich było w historii z 5), które z Bydgoszczy m.in. próbowano stłumić oraz te, które Bydgoszcz Polsce przywróciło.</p>
<p><a href="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSCN1893.jpg"><img class="size-medium wp-image-2508 aligncenter" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSCN1893-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a>                Oczywiście quiz ten można by dobrowolnie modyfikować, rozszerzać itd. I wrzucam go nieprzypadkowo 1 sierpnia, gdy cala Polska czci Powstanie Warszawskie. Dziś, w wielu miastach w całym kraju o godzinie 17 zawyły syreny i ruch zamarł. Wszyscy w ten lub inny sposób uczciliśmy chwilą ciszy osoby, które za naszą wolność oddały życie. Nie mnie, ani w ogóle nie nam, oceniać słuszność i skalę ofiarności Powstańców. Nie ma też się co licytować na jego polityczność. W końcu w PW udział brały nie tylko jednostki AK (którą przecież tworzyło wiele organizacji) W Powstanie zaangażowany był nie tylko oddział NSZ pod komendą „Topora”. Walczyły tam także jednostki Armii Ludowej. Walczyli tam także syndykaliści.  Trud i ofiary włożyło wielu. I to trzeba uszanować.</p>
<p style="text-align: center"><a href="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSCN1294.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-2509" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSCN1294-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>                W takich dniach nie idzie jednak nie dyskutować o innych obchodach i pamięci zarówno o szczególnych miejscach jak i wydarzeniach z życia lokalnego i nie tylko. Czy w całej Polsce wyją syreny w rocznice wybuchu choćby jednego z Powstań Śląskich albo Powstania Wielkopolskiego (1918-19)? Niestety nie.  I pisze to jako osoba, która próbuje walczyć o zmiany na terenie bydgoskiej Doliny Śmierci – miejsca straceń wielu obywateli polskich mieszkających w Bydgoszczy i okolicy. Miejsca, które zarasta i niszczeje z roku na rok. I to mimo bycia miejscem kultu religijnego&#8230; Tu, na obchodach rocznicowych występuje jedynie garstka ludzi – całe szczęście, że w ogóle obchody są. Również obchody rocznicowe związane z 20 stycznia i 27 grudnia nie są adekwatne do znaczenia, jakie miały dla Bydgoszczy. Miasto, ani lokalni „prawdziwi patrioci”, czy „spontaniczne grupy” nie mają wtedy za dużo do powiedzenia, choć w dni takie jak dzisiaj potrafią „wyrzygiwać” na temat „czy wywiesiliśmy flagę”. Wielu potrafi nosić koszulki o tematyce około patriotycznej, ale niewielu potrafi jednocześnie rzeczywiście zainteresować się historią. Kto wie, jak wielkie byłoby zdziwienie wielu z nich na wieść, że Powstanie Wielkopolskie nie zostało spacyfikowane dzięki… Francuzowi. Tak, zawdzięczamy to, jak to się w Internetach pisze, „narodowi tchórzy” (dla niewtajemniczonych chodzi o Ferdynanda Focha). Podobnie wielkie zdziwienie wywołałoby zapoznanie się z pierwszymi postulatami Solidarności, czy dorobkiem organizacji skrajnie lewicowych, w walki niepodległościowe przed 1918 rokiem. Nie o to jednak chodzi.</p>
<p><a href="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSCN1300.jpg"><img class="size-medium wp-image-2510 aligncenter" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/08/DSCN1300-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>                Ja nie zamierzam nikomu wyrzygiwać, co celebruje, a co nie. Bo na to wpływa wiele czynników, w tym wiedza samych zainteresowanych. Mogę jedynie napomknąć, że historia jest bardzo rozległą nauką i nie da jej się doświadczać jedynie przez memy na kilku profilach na fb. Tu niestety trzeba sięgnąć po jedną czy dwie książki co jakiś czas, albo chociaż artykuł prasowy (i tu najlepiej w kilku miejscach przeczytać o tym samym wydarzeniu, ze względu na możliwość wystąpienia nacechowań politycznych autorów). Pretensje mogę mieć jedynie do władz lokalnych i centralnych, że obchody odzyskania niepodległości idzie porządnie organizować tylko 11 listopada, albo (jeżeli chodzi o te związane z Powstaniem Wielkopolskim) w Poznaniu. Że nie potrafią one zadbać o miejsca, w których za samą przynależność narodową (bez względu na pochodzenie i wyznawaną religię) ludzi mordowano z zimną krwią. Żale można mieć także wobec firm odzieżowych i &#8220;propagatorów historii&#8221;, którzy jedynie wykorzystują postacie i wydarzenia do własnych interesów. Pretensję mogę mieć, ale nie mam. Bo to w sumie niewiele zmieni. Trzeba mozolnie tematy wałkować i odkłamywać. Tyle jedynie można.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Bohaterom cześć i chwała!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/a-coz-to-za-rocznica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdzie tkwi prawdziwy problem handlu w centrum?</title>
		<link>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/gdzie-tkwi-prawdziwy-problem-handlu-w-centrum/</link>
		<comments>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/gdzie-tkwi-prawdziwy-problem-handlu-w-centrum/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Mar 2016 12:11:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>danielkaszubowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.portalkujawski.pl/?p=2487</guid>
		<description><![CDATA[Wiemy już, że nie powstanie ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy Śniadeckich. Stanie się tak ze względu na protest handlowców z tejże właśnie ulicy. Ścieżka miałaby bowiem zabrać kilka miejsc parkingowych, które konieczne byłyby dla wytyczenia bezpiecznego szlaku rowerowego. A to spotkało się z ostrym sprzeciwem właścicieli punktów handlowych z tej ulicy. Zabranie tych kilku miejsc parkingowych &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/gdzie-tkwi-prawdziwy-problem-handlu-w-centrum/">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em><a href="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/03/DSCN1789.jpg"><img class="size-medium wp-image-2488 aligncenter" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/03/DSCN1789-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a><br />
Wiemy już, że nie powstanie ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy Śniadeckich. Stanie się tak ze względu na protest handlowców z tejże właśnie ulicy. Ścieżka miałaby bowiem zabrać kilka miejsc parkingowych, które konieczne byłyby dla wytyczenia bezpiecznego szlaku rowerowego. A to spotkało się z ostrym sprzeciwem właścicieli punktów handlowych z tej ulicy.</em></strong><span id="more-2487"></span></p>
<p>Zabranie tych kilku miejsc parkingowych miałoby skutkować odpływem klientów. Co ciekawe, żaden z kupców nie apeluje o budowę w najbliższej okolicy parkingu wielopoziomowego. A taki mógłby przecież stanąć w okolicy Dworca (choćby od strony ul. Unii Lubelskiej lub od strony ul. Pomorskiej czy Rycerskiej). Co prawda parking ten nie powstałby przy samej ulicy Śniadeckich, ale raczej niewiele by to zmieniło. Czemu? Bowiem prawie na pewno, te miejsca parkingowe przy sklepach na Śniadeckich zajmują właściciele lokali/ich pracownicy, a nie klienci. Wzdłuż całej ulicy nie ma tam żadnego lokalu, który stanowiłby swoisty ewenement w skali miasta, do którego zjeżdżaliby mieszkańcy odległych dzielnic. Co prawda znajduje się tam sex shop, ale wątpię aby budził on tak powszechne zainteresowanie… Kupcy bronią więc swojego prywatnego interesu, który sprowadza się raczej do miejsca dla własnego auta, aniżeli walki o klienta. Czemu? Choćby dlatego, że większy parking (mający kilka poziomów i cenowo nie odbiegający zbytnio od strefy płatnego parkowania), znajduje się tuż przy Rywalu. Czyli blisko skrzyżowania ulic Śniadeckich i Gdańskiej. I co ciekawe, parking ten nie jest zapełniony w 100%&#8230;</p>
<p>Jednak jeżeli chodzi o lokalnych klientów, to tych wolne miejsca parkingowe również nie przyciągną. Komuś, kto mieszka ulicę, czy dwie obok takowe są po prostu niepotrzebne. Te niewielkie dystanse można spokojnie przejść. Może więc warto by wprowadzić czasowe ograniczenia dla parkowania w tym miejscu? W końcu pewne lokale handlowe na swoich podjazdach, które udostępniają jako parkingi, często informują, że parkowanie w danym miejscu nie może przekraczać określonego czasu. Tylko, że to uderzałoby w wygodę właścicieli lokali…</p>
<p>Podobnie o miejsca parkingowe zaczynają walczyć właściciele lokali przy ul. Długiej. Używają oni podobnej argumentacji. Zapominają jednak, że w najbliższej okolicy na parking od lat zamieniony jest m.in. Rybi Rynek czy Plac Solny. Niedawno powstał także parking wielopoziomowy przy ul. Pod Blankami. Cały czas są także wyznaczone miejsca postojowe dla taksówek i samochodów prywatnych. Kawałek dalej znajduje się także większy parking przy ul. Grudziądzkiej. To, czego nadal jednak w obu miejscach brak, a co mogłoby przyciągać klientów, to otwarte lokale po godzinie 17/18. I może to tu, a nie w samej liczbie miejsc parkingowych, tkwi problem? Niedostosowanie do oczekiwań klientów zdaje się mieć trochę większą moc sprawczą. Tym bardziej, że to transportem zbiorowym podróżuje w Bydgoszczy znaczna część mieszkańców.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/gdzie-tkwi-prawdziwy-problem-handlu-w-centrum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Inwestycja, która przerosła miasto?</title>
		<link>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/inwestycja-ktora-przerosla-miasto/</link>
		<comments>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/inwestycja-ktora-przerosla-miasto/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2016 20:14:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>danielkaszubowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infrastruktura]]></category>
		<category><![CDATA[Bydgoszcz]]></category>
		<category><![CDATA[fordon]]></category>
		<category><![CDATA[tramwaj]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.portalkujawski.pl/?p=2455</guid>
		<description><![CDATA[Tramwaj do Fordonu funkcjonuje już kilka dni. Nowy schemat sieci komunikacyjnej i rozkład jazdy podlega bieżącej modyfikacji i tak pewnie będzie już do końca miesiąca. Zmieniono już trasę linii 79 (wydłużenie do Glinek), zmieniono rozkłady autobusów linii 56, 62, 55, 64, 61, 65, 71, 74, 77 i 89. Do tego pojawiły się przesunięcia na linii &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/inwestycja-ktora-przerosla-miasto/">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tramwaj do Fordonu funkcjonuje już kilka dni. Nowy schemat sieci komunikacyjnej i rozkład jazdy podlega bieżącej modyfikacji i tak pewnie będzie już do końca miesiąca. Zmieniono już trasę linii 79 (wydłużenie do Glinek), zmieniono rozkłady autobusów linii 56, 62, 55, 64, 61, 65, 71, 74, 77 i 89. Do tego pojawiły się przesunięcia na linii tramwajowej nr 5 (poranny kurs). I takich zmian będzie jeszcze wiele. Czemu? Niestety, konsultacje społeczne nie uwzględniły rozkładu jazdy, który poddawany jest teraz modyfikacją. ZDMiKP nie skonsultował czasów odjazdów z konkretnych przystanków nie tylko z mieszkańcami różnych osiedli, ale i  z zakładami pracy znajdującymi się w pobliżu przystanków autobusowych. Sam mogę przewidzieć, że zmian będzie jeszcze więcej, szczególnie jeżeli chodzi o linię 69.<span id="more-2455"></span></p>
<p>To, co jest jednak pewne, to brak dalszych zmian w schemacie transportu miejskiego. Do zakończenia inwestycji drogowych w Fordonie (budowa ul. Trybowskiego i rozbudowa ul. Matki Teresy z Kalkuty oraz Jasienieckiej) większych zmian raczej nie będzie. Po zakończeniu wspomnianych inwestycji będziemy mogli się spodziewać korekty przebiegu linii 73 i 82, które zapewne zostaną przekierowane na nowe odcinki dróg.</p>
<p>Tak, czy inaczej, za wcześnie jednak na ocenę całego systemu. Nie jest jednak za wcześnie na ocenę samej inwestycji kryjącej się pod hasłem „Tramwaj Fordon”. Na dzień dzisiejszy możemy powiedzieć szczerze, że ani inwestor (czyli miasto), ani specjalnie powołana spółka Tramwaj Fordon, ani też ZDMiKP nie mogą powiedzieć, ze należycie wywiązali się z projektu. Mnogość poprawek, źle przeprowadzone konsultacje społeczne, opóźnienie oddania inwestycji czy chaos komunikacyjny jaki w pewny stopniu zafundowano nam zeszłego weekendu to jedno. Drugą rzeczą są tłumaczenia osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Jak możemy dowiedzieć się na blogu „Po Bydgosku”:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>&#8220;ZDMiKP nie był inwestorem ani też wykonawcą trasy do Fordonu. Tramwaj Fordon Sp. z o.o. wybudowała linię i prawdopodobnie przekaże ja do ZDMiKP w celu utrzymania. <strong>Obecnie na odcinku od pętli Wyścigowa do pętli Łoskoń nie działa specjalny priorytet tramwajowy, ponieważ będzie on zrealizowany dopiero przy włączeniu tej linii tramwajowej do systemu ITS będącego w posiadaniu ZDMiKP.</strong> Obecnie na przejazdach tramwaje zawsze oczekują od kilku do kilkunastu sekund.</em><br />
<em><br />
Umowa na implementację linii tramwajowej do Fordonu do systemu ITS i nadanie priorytetu tramwajowego, będzie realizowana w I połowie 2016 roku przez dotychczasowego Wykonawcę systemu ITS, firmę Sprint z Bydgoszczy. Obecnie tramwaj do przejazdów wykorzystuje pętle indukcyjne , które po wdrożeniu priorytetu będą służyły do przejazdów awaryjnych w przypadku awarii podstawowego systemu wywoływania priorytetów z odległości prawie 500 metrów.</em><br />
<em><br />
Wojciech Nalazek, ZDMiKP&#8221;</em></p>
<p><em> </em></p>
<p>I te słowa zdają się najlepiej podsumowywać w jak wielkim stopniu wielomilionowa inwestycja staje się kpiną. Czemu? Pewne rzeczy powinny być standardem już na samym początku projektowania. Tak, jak nikt nie zapomina o moście nad rzeką, przy budowie drogi, tak nikt nie powinien zapominać o spinaniu systemów synchronizacji i zarządzania ruchem, gdy rozbudowuje sieć komunikacyjną miasta. Takie zaniedbanie wystawia nie tylko ZDMiKP na pośmiewisko, ale i całe miasto z Prezydentem Bruskim na czele. W takich sytuacjach nie ma się co dziwić, że tyle bydgoskich projektów jest odrzucanych przy aplikowaniu o środki unijne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/inwestycja-ktora-przerosla-miasto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy rzeczywiście sieć, będzie na 5?</title>
		<link>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/czy-rzeczywiscie-siec-bedzie-na-5/</link>
		<comments>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/czy-rzeczywiscie-siec-bedzie-na-5/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Jan 2016 11:43:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>danielkaszubowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infrastruktura]]></category>
		<category><![CDATA[Metropolia]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja miejska]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>
		<category><![CDATA[zdmikp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.portalkujawski.pl/?p=2450</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Nowy schemat sieci komunikacji miejskiej w Bydgoszczy jest efektem długotrwałych rozmów pomiędzy władzami miejskimi, ZDMiKP i mieszkańcami Bydgoszczy. Dzięki konsultacjom mieszkańcy Fordonu i nie tylko, wywalczyli linię tramwajową łączącą największe bydgoskie zbiorowisko osiedli (dzielnice w Bydgoszczy oficjalnie nie istnieją) z Lasem Gdańskim. To dzięki konsultacjom udało się także wydłużyć linię 83 z r. Maczka, &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/czy-rzeczywiscie-siec-bedzie-na-5/">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/01/DSCN1151.jpg"><img class="size-medium wp-image-2451 aligncenter" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2016/01/DSCN1151-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Nowy schemat sieci komunikacji miejskiej w Bydgoszczy jest efektem długotrwałych rozmów pomiędzy władzami miejskimi, ZDMiKP i mieszkańcami Bydgoszczy. Dzięki konsultacjom mieszkańcy Fordonu i nie tylko, wywalczyli linię tramwajową łączącą największe bydgoskie zbiorowisko osiedli (dzielnice w Bydgoszczy oficjalnie nie istnieją) z Lasem Gdańskim. To dzięki konsultacjom udało się także wydłużyć linię 83 z r. Maczka, do Czyżkówka. Uratowano w ten sposób sensowność tej linii, która zaczęła „coś” łączyć.<span id="more-2450"></span></p>
<p>Jeżeli chodzi o kolejne plusy konsultacji społecznych, to m.in. wydłużenie linii 77 z relacji Niklowa – Garbary, do relacji Niklowa – Morska. Wydłużono także aż do pętli Osowa Góra linię 61, która do tej pory łączyła Kapuściska z Garbarami. Niestety, są też rzeczy, które się nie udały i mogą negatywnie wpłynąć na ocenę zmian i funkcjonowania komunikacji miejskiej w Bydgoszczy. Chodzi tu m.in. o częstotliwość i kształt linii dowozowych w Fordonie (81 i 82). Autobus dowozowy kursujący co 30 minut będzie niestety dowoził jedynie powietrze. Duże kontrowersje budzi także skrócenie linii 79 do relacji Rycerska – Magnuszewska. Tu można się pokusić o stwierdzenie, że ZDMiKP skrócił tą linię tak, jak planował. Skrócenie uległo jednak na drugim krańcu linii. Nie od strony Rycerskiej (planem był dojazd z Kapuścisk do Garbar), ale od strony Kapuścisk. Takich przesunięć jest więcej, jednak to, jak wpłyną na ostateczną ocenę zmian zostawmy do lutego, gdy mieszkańcy będą już w miarę przyzwyczajeni do nowego układu.</p>
<p>Zanim jednak będziemy przystępować do oceny nowego układu, możemy przyjrzeć się dwóm rzeczom. Pierwsza, <a href="http://metropoliabydgoska.pl/wiem-ze-nic-nie-wiem-mieszkancy-tez-nie-wiedza/">którą poruszył już Błażej Bembnista</a>, to docieranie do mieszkańców z informacją o zmianach. Przyznam, że z samej komunikacji miejskiej korzystam już mało kiedy (na najczęściej pokonywanych przeze mnie trasach jest to nieefektywne), widzę jednak jak wyglądają wiaty przystankowe. I tak, jak w przypadku wielu akcji około świątecznych, tak teraz brakuje większego formatu plakatów informujących o zmianach. Szczególnie w Fordonie. Mam nadzieję, że ZDMiKP ma w planie jeszcze rozwieszanie większych plansz na przystankach, które pozwolą dotrzeć do stałych użytkowników komunikacji miejskiej, które nie mają polubionego profilu bydgoskich drogowców na portalu facebook. Bo przecież nie każdy mieszkaniec Bydgoszczy korzysta z popularnego fejsa.</p>
<p>Reklamowana jako „sieć na 5” odświeżona komunikacja w Bydgoszczy ma też kilka wad, które mogą zadać kłam wysokiej ocenie wprowadzanych zmian. Chodzi tu o rozkład jazdy na nowych i zmienionych liniach. Poza fordońskimi liniami dowozowymi 81 i 82 (kursującymi co ok. 30 minut), warto przyjrzeć się także innym liniom. Tramwajowym 7 i 10, które kursują jedynie do godziny 19, a w weekendy dopiero od godziny 9/10. To samo tyczy się linii autobusowej 60, która w weekendy łączyć będzie Morską z Błoniem od 8/10.</p>
<p>Kwestią sporną może być także kursowanie linii nr 9 do pętli Stomil, gdy 2 przystanki dalej znajduje się pętla Łęgnowo, która moim (i pewnie nie tylko) zdaniem jest ważniejsza dla potencjalnych użytkowników linii. Czy więc rzeczywiście mamy do czynienia z projektem „sieć na 5”, czy może jednak są to górnolotne hasła, które mają przykryć braki bydgoskiego transportu zbiorowego wywołane taką, a nie inna polityką miejską?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2016/czy-rzeczywiscie-siec-bedzie-na-5/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podróżowanie po Bydgoszczy &#8211; test na trasie W-Z</title>
		<link>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/podrozowanie-po-bydgoszczy-test-na-trasie-w-z/</link>
		<comments>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/podrozowanie-po-bydgoszczy-test-na-trasie-w-z/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2015 14:59:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>danielkaszubowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infrastruktura]]></category>
		<category><![CDATA[Auto]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja miejska]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.portalkujawski.pl/?p=2440</guid>
		<description><![CDATA[Dziś zmuszony byłem do odbycia dłuższej podróży – w jedną stronę samochodem, a z powrotem korzystając z usług komunikacji publicznej. Celem mojej podróży były okolicy ul. Krajeńskiej. Początek w Fordonie, w okolicy ul. Thommee. Do przebycia miałem więc około 15 kilometrów. Jako, że musiałem korzystać z różnych form podróżowania po mieście, to miałem idealną okazję &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/podrozowanie-po-bydgoszczy-test-na-trasie-w-z/">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś zmuszony byłem do odbycia dłuższej podróży – w jedną stronę samochodem, a z powrotem korzystając z usług komunikacji publicznej. Celem mojej podróży były okolicy ul. Krajeńskiej. Początek w Fordonie, w okolicy ul. Thommee. Do przebycia miałem więc około 15 kilometrów. Jako, że musiałem korzystać z różnych form podróżowania po mieście, to miałem idealną okazję aby sprawdzić, jak wygląda możliwość podróżowania po skrajnych odcinkach Bydgoszczy. Efekt tego badania wskazuje jednak samochód jako zwycięzcę tego zmagania, ale po kolei.<span id="more-2440"></span></p>
<p><strong>Podróż autem</strong></p>
<p>Samochodem wybrałem podróż stosunkowo prosta drogą: Twardzickiego -&gt; Akademicka -&gt; Lewińskiego -&gt; Inwalidów -&gt; Kamienna -&gt; Artyleryjska -&gt; Trasa W-Z -&gt; Nat Torem. Po drodze utrudnieniem był przejazd kolejowy umożliwiający przejazd z ul. Inwalidów na ul. Kamienną. Miałem pecha – akurat szlaban był zamknięty jechał pociąg. Całość trasy pokonałem w ok. 30 minut w ogrzewanym pojeździe, co dzisiaj było dosyć ważnym udogodnieniem.</p>
<p><strong>Podróż komunikacją miejską</strong></p>
<p>Wiedząc, że będę wracał komunikacją miejską, a nie posiadając karty miejskiej, już wcześniej dokonałem kalkulacji odnośnie opłacalności podróży. Z okolic Krajeńskiej nie da się dojechać jednym autobusem ani tramwajem do Fordonu. Czekały mnie więc przesiadki. Przy zakupie biletów jednorazowych to koszt co najmniej 6 zł. Przy bilecie godzinnym – 4,20 zł. Wybrałem bilet godzinny, bo gwarantował mi możliwość wielokrotnego przesiadania się, a jako że było jeszcze przed godzinami szczytu – także i możliwość tańszego pokonania trasy. Jako, że dosyć dobrze znam schemat sieci autobusowej i tramwajowej Bydgoszczy, starałem się na bieżąco przewidywać opłacalność wybrania linii. Wybrałem autobusy linii 51, 71 i 83.  Odrzuciłem tramwaj ze względu na znaczny brak wygodny przy przesiadkach. Druga rzecz, że wybór jakiejkolwiek linii tramwajowej dorzucałby mi liczbę niewygodnych przesiadek. Tego chciałem uniknąć, bo gonił mnie czas.</p>
<p>Na bilecie godzinnym nie udało mi się pokonać trasy pomiędzy przystankami Krajeńska-Wiejska, a Twardzickiego-Thommee. Zabrakło mi niecałe 10 minut. Wyznaczona w autobusie linii 51 jedna godzina upłynęła mi w autobusie linii 83 na wysokości przystanku Kaliskiego-UTP. Dalszy odcinek pozostało pokonać pieszo, lub dokupić bilet. Powodem upływu czasu przed dojazdem do celu spowodowany był przede wszystkim opóźnieniami na liniach 71 i 83. Opóźnienia na linii 71 skutkowały niemożnością sprawnej przesiadki na autobus linii 83 (ta druga linia jeździ rzadziej jak linia 71). Z kolei opóźnienia na linii 83 wywołane były przede wszystkim częstymi przystankami i sygnalizacją świetlną.</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Podróż autobusem była ponad 2 razy dłuższa niż samochodem. W przeliczeniu na koszt paliwo/bilet (weźmy spalanie na poziomie 7 l/100km po 4,30zł/l) tańszym był przejazd autobusem. Kosztował 4,20zł. Krótsza podróż autem (autobusem pokonywałem dużo dłuższą trasę) wyniosła mnie około 4,50zł. Różnica 30 groszy przy ponad 30 minutach różnicy w czasie nie jest jednak dużym obciążeniem. Tym bardziej, że nie musiałem przejmować się znalezieniem miejsca parkingowego.</p>
<p>Co jednak mogłoby pomóc komunikacji miejskiej, abym wybrał ją na tym odcinku? Przede wszystkim atrakcyjniejsza oferta biletowa. Na dzień dzisiejszy miałem do wyboru zakup 2 biletów jednorazowych po 3 złote i zdanie się na jazdę 51 + T3 + 69 (od Garbar można korzystać z systemu A+T) co pewnie wyszłoby mi dłużej, lub opcja którą wybrałem ja i niewyrobienie się w czasie. Gdybym miał dopłacić jeszcze złotówkę (lub trochę więcej) za kolejne 20 minut jazdy, to chętnie bym to zrobił. Niestety, takiej opcji nie miałem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/podrozowanie-po-bydgoszczy-test-na-trasie-w-z/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Potrzeba nam szybkiej kolei dojazdowej</title>
		<link>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/potrzeba-nam-szybkiej-kolei-dojazdowej/</link>
		<comments>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/potrzeba-nam-szybkiej-kolei-dojazdowej/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2015 11:25:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>danielkaszubowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infrastruktura]]></category>
		<category><![CDATA[Lokalna polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Metropolia]]></category>
		<category><![CDATA[bkd]]></category>
		<category><![CDATA[kolej]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.portalkujawski.pl/?p=1824</guid>
		<description><![CDATA[Nowa siatka komunikacji miejskiej w Bydgoszcz, która ma zostać wprowadzona od stycznia 2016 roku to nie tylko okazja do dyskusji na temat wyglądu połączeń autobusowych i tramwajowych na terenie Bydgoszczy, ale i synchronizacji jej oraz wzbogacenia o ofertę transportu kolejowego. W końcu z początkiem nowego roku Bydgoszcz wzbogaci się nie tylko o linię tramwajową do &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/potrzeba-nam-szybkiej-kolei-dojazdowej/">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowa siatka komunikacji miejskiej w Bydgoszcz, która ma zostać wprowadzona od stycznia 2016 roku to nie tylko okazja do dyskusji na temat wyglądu połączeń autobusowych i tramwajowych na terenie Bydgoszczy, ale i synchronizacji jej oraz wzbogacenia o ofertę transportu kolejowego. W końcu z początkiem nowego roku Bydgoszcz wzbogaci się nie tylko o linię tramwajową do Fordonu, ale i o całkiem nowe stacje/przystanki kolejowe. I choć nowy dosłownie będzie tylko obiekt na osiedlu Błonie, to gruntowne remonty pozostałych obiektów pozwalają mi uznać, że wszystkie są czymś dla Bydgoszczy nowym. Gdy mówimy o integracji transportu miejskiego i kolejowego, należy uwzględnić także fakt podpisania przez Prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o metropoliach, która daje Bydgoszczy szanse nie tylko na nowe środki i przyśpieszenie swojego rozwoju, ale i nakłada obowiązek ściślejszej integracji z podmiotami tworzącymi metropolię z Bydgoszczą w roli głównej. I w tym momencie warto wrócić do lansowanej m.in. przeze mnie i w części rzez Mikołaja Głuszkowskiego koncepcji szybkiej kolei dojazdowej.<span id="more-1824"></span></p>
<p><strong>Krótki rys i przykład z Wielkopolski</strong></p>
<p>W przeciwieństwie do Głuszkowskiego, lansuję koncepcję Bydgoskiej Kolei Dojazdowej, zamiast Szybkiej Kolei Miejskiej. Choć na przestrzeni czasu uważamy, że efekt powinien być ten sam – integracja transportowa Bydgoszcz z wszystkimi ważnymi dla niej miejscami za pomocą sprawnego i szybkiego transportu, to różnimy się w kilku drobnych kwestiach. Aby zapoznać się z jego pomysłami, zapraszam na stronę: <a href="http://www.mikolajgluszkowski.blogspot.com">www.mikolajgluszkowski.blogspot.com</a>. Pomysł Bydgoskiej Kolei Dojazdowej, to nie tylko stworzenie szybkich połączeń na terenie miasta, ale i jednoczesne włączenie do siatki okolicznych gmin i powiatów inowrocławskiego, nakielskiego, tucholskiego i bydgoskiego. Czyli wszystkich tych, które stanowią obecnie ośrodki najbliżej związane z Bydgoszczą. Z racji uwarunkowań geograficznych do projektu należałoby dołączyć także część powiatu toruńskiego. Projekt wymagałby także potraktowania stacji w Bydgoszczy głównie jako stacji przelotowych. To znaczy, że pociągi jeździłyby w wydłużonych relacjach Inowrocław-Chełmża, Tuchola-Inowrocław, Nakło-Solec Kujawski itd. Bydgoszcz byłaby jedynie miejscem dojazdu, ale nie końca podróży pociągu. W ten sposób mieszkańcy okolicznych miejscowości dojeżdżaliby do znacznie większej liczby zakątków Bydgoszczy aniżeli obecnie, a także zyskaliby szansę dojazdu w miejsca do tej chwili słabo dostępne i wymagające przesiadek. Zyskiwaliby na tym wszyscy. W końcu skróciłby się czas dojazdu mieszkańców Inowrocławia i Nakła (wraz z okolicami) choćby na studia na teren UTP przy ulicy Kaliskiego (dzięki połączeniom Inworocław-Chełmża/Nakło-Chełmża). Uatrakcyjniono by także ofertę połączeń dla miejscowości będących elementami systemu – w końcu stworzenie BKD nie ograniczałoby się jedynie do siatki połączeń, ale i wdrożenia odpowiedniego systemu biletowego, który mogłoby być połączony z bydgoskim (i nie tylko) systemem opłat za transport miejski.</p>
<p>Dobrym przykładem na sensowność tego typu linii daje nam Wielkopolska, która potrafiła zrewitalizować nieczynną u nas linię do Gołańczy i sprawić, że z tysiąca pasażerów dziennie, z trasy korzysta ich aż 4 tysiące. Na tym odcinku kursuje już 18 par pociągów, a samorządy tworzą lokalne zintegrowane węzły przesiadkowe oraz nowe przystanki osobowe dostosowane do potrzeb mieszkańców.</p>
<p><strong>Inwestycje koniecznością i szansą</strong></p>
<p>Stworzenie takiego systemu będzie wiązało się jednak ze znacznymi kosztami i inwestycjami. Będzie także wiązało się z dostosowaniem obecnych lokalizacji do potrzeb mieszkańców jako użytkowników systemu BKD. Stąd też prócz obecnie powstającej inwestycji p.o. Bydgoszcz Błonie, należałoby zainwestować m.in. w przesunięcie choćby stacji Bydgoszcz Brdyujście i odpowiednie inwestycje w jej okolicy tak, aby można było bez przeszkód dojść z niej do cmentarza i przystanków przy ulicy Wiślanej oraz centrów handlowych zlokalizowanych w okolicy ul. Rejewskiego. Za zasadne uważam także powstanie przystanku osobowego w następujących lokalizacjach:</p>
<p>- przy ul. Kraszewskiego (dla zapewnienia dojazdu do firm zlokalizowanych w tej okolicy i rozwijającego się biznes parku)</p>
<p>- przy pętli tramwajowej Wilczak (pozwalając na szybszą przesiadkę i dojazd do centrum Bydgoszczy)</p>
<p>- przy ul. Sochaczewskiej (umożliwiając lepszy i szybszy dojazd z centrum w okolice cmentarza przy ul. Wiślanej, Kaplicznej oraz d okolicznych obiektów)</p>
<p>- przy ul. Nowotoruńskiej (tworząc lepsze formy dojazdu na tereny przemysłowe w południowo-wschodniej Bydgoszczy)</p>
<p>- przy ul. Flotylli Wiślanej (zapewniając lepszy dojazd do centrum miasta dla mieszkańców Starego Fordonu)</p>
<p>Szczegóły przedstawia mapa: <a href="https://www.google.com/maps/d/edit?mid=zM3pVZZdHqsA.kD7atvMebjN0&amp;usp=sharing">https://www.google.com/maps/d/edit?mid=zM3pVZZdHqsA.kD7atvMebjN0&amp;usp=sharing</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nowe przystanki wymagałyby oczywiście także inwestycji związanych z transportem miejskim. Takie działania mają miejsce przy stacji Bydgoszcz Błonie, gdzie powstaje pętla Madalińskiego – zupełnie bez sensu tak nazwana. Aż prosi się, aby podobny węzeł zlokalizować przy stacji Rynkowo (można przy okazji zmienić nazwę na Bydgoszcz Rynkowo). Całkiem niedaleko trasę kończy obecnie linia 52. Wystarczyłoby więc jedynie kilkaset metrów inwestycji drogowej aby zintegrować dwie formy transportu i umożliwić szybszy dojazd do północnych osiedli Bydgoszcz osobom dojeżdżającym z kierunku północnego. Podobne węzły winny także powstawać właśnie przy proponowanym przeze mnie nowej stacji przy ul. Nowotoruńskiej, gdzie autobusy mogłyby dowozi pracowników i mieszkańców Łęgnowa (i okolicznych osiedli) do miejsc pracy zlokalizowanych na terenie BPPT oraz dawnego Zachemu. Przystanek ten też mógłby służyć komunikacji podmiejskiej obsługującej rejon Solca Kujawskiego. Naturalnym jest też tworzenie węzłów przesiadkowych wokół stacji na Osowej Górze.</p>
<p>Docelowo do systemu można także połączyć bydgoski port lotniczy (wykorzystując wariant przez Trzciniec). Stworzenie tam stacji pozwalałoby na kierowanie tam pociągów obecnie kursujących w relacji Bydgoszcz Główna-Toruń Wschodni, czy Bydgoszcz Główna-Chełmża/Tuchola. Koniecznym jest także przywrócenie ruchu na linii do Gołańczy.</p>
<p><strong>Marzenia na lata</strong></p>
<p>Niestety, zarówno SKM jak i BKD z naszym udziałem jest planem na przyszłość i to dosyć oddaloną. Władze miejskie w Bydgoszczy odrzuciły wniosek Lepszej Bydgoszczy o studium wykonalności dla tego typu projektu. Również bydgoski ZDMiKP ma problemy z integracją obecnie funkcjonujących obiektów. Widać to m.in. na przykładzie pętli przy ul. Madalińskiego (Bydgoszcz Błonie), do której planuje się skierować jedynie jedną linię autobusową. Nie przeszkadza to jednak w lobbowaniu i dalszym podnoszeniu tej ważnej dla rozwoju Bydgoszczy sprawy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/potrzeba-nam-szybkiej-kolei-dojazdowej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polityka pamięci &#8211; kontekst lokalny</title>
		<link>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/</link>
		<comments>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2015 14:57:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>danielkaszubowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Lokalna polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[cmentarz]]></category>
		<category><![CDATA[dolina śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[pomniki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.portalkujawski.pl/?p=1812</guid>
		<description><![CDATA[Polityka historyczna w Polsce zawsze stwarzała pewne problemy. W okresie II RP gloryfikowano żyjących jeszcze wtedy uczestników Powstania Styczniowego. Tuż po wojnie, gloryfikowano żołnierzy Armii Ludowej, ale tej powstałej w oparciu o polskich komunistów. W tym samym czasie głęboko do szafy chowano pamięć o wszelkich innych osobach walczących o wolną ojczyznę. Po 1989 roku sytuacja &#8230; </p><p><a class="more-link block-button" href="http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/">Kontynuuj czytanie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Polityka historyczna w Polsce zawsze stwarzała pewne problemy. W okresie II RP gloryfikowano żyjących jeszcze wtedy uczestników Powstania Styczniowego. Tuż po wojnie, gloryfikowano żołnierzy Armii Ludowej, ale tej powstałej w oparciu o polskich komunistów. W tym samym czasie głęboko do szafy chowano pamięć o wszelkich innych osobach walczących o wolną ojczyznę. Po 1989 roku sytuacja diametralnie się zmieniła. Dokonano masowej dekomunizacji i rozpoczęto proces odkrywania życiorysów osób, o których pamięć w okresie PRL była zakazana. Prześledzono jeszcze raz procesy sądowe z początków Polski Ludowej i zakwestionowano zasadność części wyroków. Zaczęto rehabilitować wielu działaczy niepodległościowych i stawiać nowe pomniki. Burząc przy tym te, stawiane do tej pory.</em></strong><span id="more-1812"></span></p>
<p>Co jest tu ważne, przy procesie rehabilitacji i dekomunizacji nie zarzucono mechanizmów, którym kierował się PZPR-owski aparat władzy. Główne skrzypce wiodły względy ideowe. Po dziś dzień IPN nie zajmuje się działaniami wobec historii w sposób obiektywny. Widać to choćby przy okazji wysuwania żądań co do zmiany nazw ulic. Przykładem mogą tu być działania na rzecz likwidacji pamięci o polskich żołnierzach walczących przeciwko zamachowi stanu w Hiszpanii (który wywołał faszystowski dyktator Franco). Widać to także przy likwidacji miejsc pamięci – cmentarzy, na których symbolicznie upamiętniano żołnierzy radzieckich. Żołnierzy, którzy w znacznej większości przypadków nie byli zagorzałymi komunistami. Żołnierzy, którzy walczyli z nazistowskim okupantem. Z okupantem, który mordował także naszych rodaków. Ba, planował eksterminację całego narodu.</p>
<p>Będąc w ostatnich dniach w Poznaniu, odwiedziłem tamtejszą Cytadelę – zarówno park, cmentarz jak i znajdujące się tam muzeum. To, co mnie zaskoczyło, to fakt iż znajdujący się tam cmentarz obcokrajowców (w tym żołnierzy Armii Czerwonej) był nie tylko zadbany. Nie był także zbezczeszczony, a symbole radzieckie i napisy w języku rosyjskim były odpowiednio utrzymane.</p>

<a href='http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/dscn2235/' title='DSCN2235'><img width="150" height="150" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2015/10/DSCN2235-e1446044389460-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSCN2235" title="DSCN2235" /></a>
<a href='http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/dscn2236/' title='DSCN2236'><img width="150" height="150" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2015/10/DSCN2236-e1446044413836-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSCN2236" title="DSCN2236" /></a>
<a href='http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/dscn2237/' title='DSCN2237'><img width="150" height="150" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2015/10/DSCN2237-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSCN2237" title="DSCN2237" /></a>
<a href='http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/dscn2277/' title='DSCN2277'><img width="150" height="150" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2015/10/DSCN2277-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSCN2277" title="DSCN2277" /></a>
<a href='http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/dscn2286/' title='DSCN2286'><img width="150" height="150" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2015/10/DSCN2286-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSCN2286" title="DSCN2286" /></a>
<a href='http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/dscn2291/' title='DSCN2291'><img width="150" height="150" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2015/10/DSCN2291-e1446044370807-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSCN2291" title="DSCN2291" /></a>
<a href='http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/dscn2287/' title='DSCN2287'><img width="150" height="150" src="http://blogi.portalkujawski.pl/wp-content/uploads/2015/10/DSCN2287-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSCN2287" title="DSCN2287" /></a>

<p>Okazuje się więc, że nie wszędzie walczy się z przejawami historii za wszelką cenę. Są miejsca, w których pamięć o tych, którzy oddali życie za cudzą wolność nadal jest czymś ważnym. I warto o tym pamiętać w kontekście Bydgoszczy, gdzie z płyty Starego Rynku usunięto pomnik upamiętniający ofiary hitlerowskiej okupacji i przeniesiono go na odległe osiedle. Warto pamiętać także o tym jak wygląda teren wokół poznańskiej cytadeli w kontekście Doliny Śmierci w Fordonie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.portalkujawski.pl/danielkaszubowski/2015/polityka-pamieci-kontekst-lokalny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
